Jestem kobietą – i chcę przytyć!


3 kwietnia 2013

Zapewne jesteś zmęczona tym, że praktycznie wszędzie można znaleźć porady jak schudnąć, a znalezienie wskazówek jak przytyć jest już o wiele trudniejszym zadaniem. Być może to ze względu na panującą modę, że im mniej ciebie tym lepiej. Kiedy uskarżasz się na swój zbyt szczupły wygląd koleżanki pukają się w czoło i mówią „chciałabym wyglądać tak jak ty”. W porządku… tylko, że ty naprawdę marzysz o bardziej kobiecym wyglądzie, który pozwoliłby ci czuć się pewniej, a w niektórych wypadkach na pewno zdrowiej. Szukasz porad w internecie i robisz się coraz bardziej sfrustrowana, bo oprócz ogólnikowych porad brak tam konkretów. Nie wspomnę nawet o „dobrych radach” w stylu: jedz więcej! Jedz codziennie McDonald’s! Opychaj się na kolację! Po pierwsze: nie chodzi nam o to, by się rozchorować, ale by przytyć – zdrowo przytyć. Po drugie: zazwyczaj osoby, które chcą przytyć mają z tym problem, mimo pochłaniania dużych ilości jedzenia.

Szukając w internecie pomocy trafiasz na programy treningowe dla mężczyzn chcących zbudować masę. Pewnie się tym za bardzo nie interesujesz, tylko zastanawiasz dlaczego chude kobiety są pomijane?

Nie ma zbyt wielkiej różnicy w budowaniu masy u mężczyzn i kobiet. Programy żywieniowo-treningowe stosowane u mężczyzn sprawdzają się całkiem dobrze u kobiet. Nie obawiaj się, że na skutek stosowania się do tych instrukcji nie będziesz wyglądać kobieco. Duża część kobiet wzbrania się przed ćwiczeniami na siłowni, bo „nie chcą wyglądać jak facet albo kulturystka”. To tak nie działa! Kobiety nie posiadają dostatecznej ilości męskiego hormonu – testosteronu, który jest odpowiedzialny za muskularny wygląd. Nie ważne jak dużo będziesz ćwiczyć z obciążeniem – nie będziesz tak wyglądać. Nawet duża ilość mężczyzn nie ma naturalnych predyspozycji, by zostać kulturystami, a co dopiero kobiety. Umięśnione kobiety-kulturystki, które zdarza ci się widzieć to efekt niezwykle intensywnych treningów wspomaganych tonami suplementów, których zadaniem jest stymulowanie wzrostu masy mięśniowej. Niestety, zdarza się też, że wygląd taki nie jest pozyskiwany drogą naturalnego treningu, a za pomocą niebezpiecznych sterydów. Dlatego nie przejmuj się już więcej, że ćwicząc na siłowni kilka razy w tygodniu zatracisz kobiecość. Oczywiście twoje mięśnie się rozbudują, ale nie będą ani ogromne ani nienaturalne. Zamiast tego dodadzą ci seksapilu zaokrąglając ciało.

Kolejnym problemem pojawiającym się przy tym temacie jest dieta. Kobiety, które chcą przytyć są czasem zdesperowane i postanawiają jeść ile są w stanie, by pozyskać kilka kilogramów. Jednak bywa to złudne. Spożywając tłuszcz nie mamy kontroli nad jego dystrybucją w organizmie. To, gdzie się ten tłuszcz będzie akumulował jest uwarunkowane genetyczne, dlatego możesz być zawiedziona swoim wyglądem. Cóż z tego, że przytyjesz, jeśli sylwetka będzie nieproporcjonalna? Kształtowanie ładnej sylwetki to połączenie odpowiednio zbilansowanej diety (czyli dostarczanie odpowiedniej ilości kalorii) i ćwiczeń (czyli kontrola, gdzie owe kalorie mają się podziać). Dzięki temu masz kontrolę nad swoim ciałem.

Oto w dużym uproszczeniu kilka podstawowych zasad :

Jedz często. Najlepiej co 2-3 godziny. Swój pierwszy posiłek jedz w ciągu 15-30 minut po przebudzeniu, nie później! Powinien być pełnowartościowy. Kawa i ciastko to nie najlepszy pomysł.

Jedz podwójne porcje. Jeśli twoje śniadanie składało się z dwóch kromek, teraz jedz cztery. Jeśli na obiad jadłaś jedną porcję piersi z kurczaka, teraz jedz dwie.

Nie trenuj z pustym żołądkiem. Nie sądzę byś ośmieliła się wyjechać samochodem w miasto z pustym bakiem. To samo dotyczy twojego organizmu. Jak twoje mięśnie mają się rozrosnąć, jeśli ich nie karmisz?

Pamiętaj, że zawsze podstawą do osiągnięcia celu są chęci. Pozbądź się barier i zacznij od dziś kształtować swoje ciało!

Katarzyna Śpiewak